Wstyd a współczucie wobec siebie

Wstyd - Terapia oparta na współczuciu

Wstyd a współczucie wobec siebie

Wstyd to emocja, z którą trudno jest sobie radzić.

Wstyd jest emocją, która pojawia się, gdy obawiamy się utraty więzi z innymi. Może to być wywołane, tym, że nie spełniliśmy oczekiwań naszych bliskich robiąc coś lub czegoś nie robiąc, albo że nie zrealizowaliśmy celów, które sobie postawiliśmy. Ze względu na naszą niedoskonałość możemy się poczuć nic nie warci, niegodni akceptacji i miłości. 

Najczęściej wstyd pojawia się w nas pierwszy raz , gdy jesteśmy dziećmi i słyszymy od otaczających nas dorosłych, że trzeba być grzecznym, cicho i nie przeszkadzać innym. Może to spowodować, że naturalna spontaniczność, chęć zabawy i eksploracji zaczyna być postrzegana przez dziecko, jako niewłaściwa i powodująca niezadowolenie/ odrzucenie przez bliskich.

Wstyd jest emocją, którą nie chcemy przeżywać, ani się do niej przyznawać. To wstyd przeżywać wstyd. Może pojawić się, gdy czujemy się odrzuceni w relacji. Przyznanie się do odczuwania wstydu może oznaczać dla nas, że jesteśmy zależni od innych, od relacji. W teorii nie ma w tym nic złego, ale w praktyce wygląda to inaczej W dzisiejszych czasach kultywujemy raczej niezależność i samodzielność. Człowiek jednak jest istotą społeczną. W dalekiej przeszłości, gdy nasi przodkowie byli częścią plemienia, z którym przemieszczali się w poszukiwaniu pożywienia, odrzucenie poza plemię oznaczało śmierć. Teraz możemy przetrwać bez innych ludzi dużo łatwiej, często więc nie chcemy przyznać się do swoich potrzeb np. potrzeby wsparcia od innych.

Wstyd nie jest tożsamy z poczuciem winy. Jest hamulcem, a nie napędem zmiany. Poczucie winy bardzo często  dotyczy jakiegoś konkretnego zachowania, np gdy coś co zrobiliśmy jest niezgodne z naszymi wartościami i zasadami. Poczucie winy może pomóc uniknąć nam takiego zachowania ponownie lub spróbować naprawić/złagodzić skutki naszego czynu. W przypadku wstydu sytuacja jest inna. Wstyd mówi o tym jacy my nie jesteśmy np. jesteśmy kiepscy, nieadekwatni, źli. Powoduje, że tracimy energię do działania i wycofujemy się z relacji z innymi. Każdy kontakt może nas narazić na jeszcze większy wstyd, bo możemy zostać ocenieni przez innych, a ich komentarz może obudzić nasz wstyd. Przeżywając tę emocję odczuwamy oddzielenie i osamotnienie. Wstyd może być bardzo silny, szczególnie jeżeli towarzyszy nam od wczesnych lat. Może nas paraliżować w jakimkolwiek działaniu, powodować, że zaczynamy unikać coraz większej ilości sytuacji, które potencjalnie mogłyby wywołać w nas wstyd ub zaczynamy szukać sposobów, by go zagłuszyć np. uzależnień.

Nie zawsze ktoś inny powoduje, że pojawia się w nas wstyd, gdy nas krytykuje lub poniża. Bardzo często sami wywołujemy nasz wstyd, na podstawie naszych doświadczeń z dzieciństwa. Możemy zacząć go odczuwać na przykład, gdy się porównujemy do innych, nadmiernie siebie krytykujemy lub czujemy się niewystarczający albo wręcz kiepscy.

 

Jak pracować ze wstydem

Leczenie wstydu rozpoczyna się od uznania tej emocji. Ważne jest tu pamiętanie, że wstyd odnosi się do nas, jako do osoby. Przychodzi wraz z poczuciem, że z nami jest coś nie tak lub nawet bardzo źle, a gdyby inni dowiedzieli się co “siedzi” w naszym umyśle, to nie chcieliby się z nami więcej zadawać.  

Na początku staramy się spojrzeć na siebie, że nie jesteśmy winni temu jacy jesteśmy, że z nami wszystko jest w porządku. Jednocześnie przyjmując odpowiedzialność za nasze czyny oraz za to jakie cechy chcielibyśmy w sobie wykształcić. Wstyd sam w sobie jest blokadą przed zmianą. Chodzi tutaj bardziej  o nauczenie się, jak z życzliwością pomóc sobie go przepracować, by móc żyć w zgodzie z naszymi wartościami.

Najbardziej skuteczną dla mnie metodą pracy ze wstydem jest samo-współczucie. Odwołam się tutaj do trzech komponentów samo-współczucia, które zdefiniowała Kristin Neff.

Po pierwsze spróbuj podejść do swojego doświadczenia z życzliwością. Wstyd to bardzo nieprzyjemna emocja i mamy tendencję, by jej unikać i nie przeżywać. Możesz jednak wybrać, że chcesz być dla siebie wyrozumiały i współczujący. Możesz pozwolić odpocząć swojemu krytykowi wewnętrznemu lub chociaż z nim wynegocjować, by na jakiś czas ci odpuścił. Jeżeli trudno jest ci podejść do siebie w ten sposób, możesz sobie przypomnieć, jak wspierasz bliskie ci osoby, gdy te mają trudny czas, jaki jesteś dla nich, jakich słów używasz, tonu głosu.

Po drugie zauważ, że wszyscy ludzie odczuwają wstyd. Kiedy go odczuwasz naturalną tendencją będzie izolowanie się od innych, unikanie kontaktów nawet z bliskimi osobami. Tak naprawdę, ta emocja, tak jak i inne trudne doświadczenia łączą Cię z innymi, ponieważ wszyscy ich doświadczają. Być może taka refleksja pozwoli Ci na porozmawianie z kimś bliskim to tym co wywołuje w tobie wstyd.  Doktor Brené Brown w swoich badaniach wykazała, że wyjście ze wstydu możliwe jest w autentycznej relacji, gdzie poprzez szczerość i odwagę mówienia o nim, możemy poczuć się akceptowani i podejść z współczuciem do swoich przeżyć.

Po trzecie dzięki rozwijaniu uważności, możesz uświadomić sobie doznania w ciele, myśli lub inne emocje, które pojawiają się wraz ze wstydem. Możesz na przykład poszukać w swoim ciele, gdzie odczuwasz wstyd. Jeśli chcesz połóż dłoń w tym miejscu i spróbuj “pooddychać” do niego, cokolwiek by to dla ciebie znaczyło. Jakie myśli do Ciebie przychodzą, czy są to znani Ci “goście”, czy może słyszałeś je w zdaniach od kogoś? Wstyd jak każda inna emocja lub myśl przemija, chociaż w momencie, kiedy go czujemy, trudno nam o tym pamiętać.

Rozwijanie w sobie postawę samo-współczucia może pomóc w trudnych chwilach, gdy wstyd zaczyna nas paraliżować.



Zobacz także

Jak uważność (Mindfulness) może Ci pomóc?

Mówiąc o uważności wspominamy o poszerzaniu świadomości własnego doświadczenia w trzech obszarach: myśli, emocji i doznań płynących z własnego ciała. Zwracając uwagę na wszystkie te sfery możemy lepiej poznać siebie,…

Świadomość i zaspakajanie potrzeb

Wiele problemów, które pojawiają się w życiu, wynika z niezaspokojonych potrzeb. Czasami nie wiemy nawet, czego potrzebujemy. Czujemy tylko, że czegoś nam brakuje lub że coś nas “uwiera”, ale nie…